Bucza przez obiektyw. Co zobaczył operator kamery w kwietniu 2022

Operator z kamerą w kamizelce PRESS podczas zdjęć na wojnie w Ukrainie

W kwietniu 2022 roku operator kamery z wieloletnim doświadczeniem na planach filmowych wjechał do Buczy. Nie przyjechał robić reklamy. Przyjechał, żeby świat zobaczył to, w co trudno uwierzyć.

Od planu zdjęciowego do linii frontu

Przez lata szukał idealnego światła. Na planach zdjęciowych i w reklamach liczyło się to, żeby kadr był piękny. W lutym 2022 roku dostał wiadomość, która zmieniła wszystko: „Stało się. Ruscy wjechali na Ukrainę. Zbieraj się”.

Tak zaczyna się „Prawda w kadrze”, reportaż wojenny napisany przez operatora kamery, który przez dziewięć miesięcy dokumentował pierwszy rok pełnoskalowej wojny. Bucza to trzeci z ośmiu etapów tej drogi. Dla wielu czytelników najtrudniejszy.

Kijów, który ucichł

Zanim dotarł do Buczy, przejechał przez Kijów. Stolica, którą znał z wiadomości, była pusta.

Bucza leży tuż pod Kijowem. Rosyjskie wojska zajmowały ją przez pierwsze tygodnie wojny. Gdy się wycofały, na jaw zaczęło wychodzić to, co zostawiły.

Co zobaczyła kamera

Operator nie opisuje Buczy liczbami. Opisuje obrazy, których nie da się zapomnieć: białe kombinezony lekarzy brodzących w błocie. Koparkę, która wydobywa ciała z podmokłej ziemi. Psy, które dostawały się do zwłok, bo okupanci nie pozwalali mieszkańcom grzebać zmarłych.

Na planach reklamy kamera upiększa. Tu miała jedno zadanie: zarejestrować prawdę. „Nagrywałem to, bo jeśli nikt tego nie pokaże, świat mógłby nie uwierzyć” — pisze.

Dlaczego to nie jest kolejna relacja z wiadomości

Relacje telewizyjne z Buczy trwały kilka minut i ustępowały miejsca kolejnym tematom. Operator był tam dłużej, a potem pojechał dalej: do Donbasu, Kupiańska, Izium i Chersonia. „Prawda w kadrze” pokazuje Buczę jako część całej drogi, a nie pojedynczy news.

Książka nie ma politycznego patosu. To zapis tego, co widział człowiek z kamerą, i tego, co ten widok z nim zrobił. Opisy są niecenzurowane, dlatego reportaż jest przeznaczony dla dorosłych czytelników.

Co zostaje po wyłączeniu kamery

Ostatni rozdział książki opowiada o powrocie do Polski. O tym, że wojna nie kończy się na granicy. Operator przyznaje, że po tym, co zobaczył, przestał wierzyć, że człowiek jest z natury dobry.

To jedno z najmocniejszych zdań książki. I powód, dla którego warto ją przeczytać: nie po to, żeby poznać kolejne fakty, ale żeby zrozumieć, co wojna robi z ludźmi, którzy na nią patrzą.

Przeczytaj całą historię. „Prawda w kadrze” to osiem etapów wojny: od granicy w lutym 2022 po powrót do Polski. Wydanie papierowe, e-book i audiobook kupisz prosto od wydawcy. Nie wiesz, czy to dla Ciebie? Pobierz za darmo pierwszy rozdział.

Komentarze

Jedna odpowiedź na “Bucza przez obiektyw. Co zobaczył operator kamery w kwietniu 2022”

  1. […] Ten rozdział różni się od reszty książki. Kiedy operator mówi o dzieciach, przestaje opowiadać o froncie, a zaczyna o ludziach. Jak zauważa autor książki, największych strat wojny nie zawsze da się sfotografować ani nagrać. Wcześniej, w kwietniu 2022, ta sama kamera dokumentowała zbrodnie pod Kijowem — przeczytaj też Bucza przez obiektyw. […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *